Kartel przy aptecznej kasie? Bliski 500 mln zł kary dla NEUCA

Czy pacjenci przez lata płacili za leki więcej, niż powinni? UOKiK nałożył na Grupę NEUCA blisko 500 mln zł kary. Według urzędu największe hurtownie farmaceutyczne przez ponad dekadę wymieniały wrażliwe informacje dotyczące cen, sprzedaży i warunków oferowanych aptekom. Zamiast konkurować — miały „synchronizować” swoje cenniki.

Neuca-Latkowski.jpg

Kiedy chorujemy, nie porównujemy ofert. Idziemy do apteki i kupujemy lek, bo musimy. Nikt nie odkłada antybiotyku na później tylko dlatego, że jest za drogi.

Od dłuższego czasu przyglądam się rynkowi leków: hurtowniom i aptekom. Zadaję pytania, których wiele osób w tej branży nie chce słyszeć. Pytam, kto naprawdę rozdaje tu karty i dlaczego pacjent tak często płaci więcej, niż powinien. Wiem, ile to kosztuje, bo regularnie za to obrywam. Słyszałem, że przesadzam, że szukam afery tam, gdzie jej nie ma, i że nie rozumiem, jak działa ten rynek.

Dziś oficjalnie mówi o tym Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów w swojej decyzji.

Prezes UOKiK ustalił, że największe hurtownie farmaceutyczne w Polsce przez ponad dziesięć lat wymieniały się między sobą wrażliwymi informacjami. Chodziło o ceny leków, wielkość sprzedaży i warunki handlowe oferowane aptekom. Są to Neuca, Farmacol i Polska Grupa Farmaceutyczna, które razem mają ponad siedemdziesiąt procent udziału w hurtowym rynku leków w Polsce.

Spójrzmy na największego z nich. Grupa Neuca to największa hurtownia leków w Polsce. To także program partnerski Świat Zdrowia, do którego pod koniec ubiegłego roku należało około dwóch tysięcy aptek. To również własne przychodnie, własny ubezpieczyciel zdrowotny oraz związany z grupą branżowy „Magazyn Aptekarski”. Ten sam gracz dostarcza leki, organizuje apteki w swoim programie i ma własny głos w mediach czytanych przez farmaceutów. Według urzędu to właśnie przez programy partnerskie przepływały dane o zakupach aptek. I nie jest to moja interpretacja: spółka Świat Zdrowia, należąca do grupy Neuca, również została ukarana. Grupa ma zapłacić blisko pięćset milionów złotych.

Urząd uważa, że hurtownie nie musiały już walczyć o klienta. Wiedziały, kiedy wystarczy symboliczna obniżka, a kiedy w ogóle nie trzeba zmieniać ceny. Gdy konkurent był droższy, mogły spokojnie podnieść swoją cenę. W korespondencji pracowników jednej z hurtowni cel określono wprost: nie wywoływać wojny cenowej.

Posłuchajcie, co mówi prezes UOKiK, Tomasz Chróstny:

„Kiedy zachorujemy, musimy kupić leki. Powinniśmy mieć realny wybór, gdzie kupimy je taniej. Taki naturalny wybór daje uczciwa konkurencja, w ramach której przedsiębiorcy walczą o klientów lepszymi warunkami sprzedaży produktów. Przez ponad 10 lat największe hurtownie farmaceutyczne w Polsce, znając bieżącą ofertę konkurencji i aktualne ceny dla poszczególnych aptek, zamiast rywalizować o odbiorców, »synchronizowały« swoje cenniki. W ten sposób konkurencja na tym rynku została znacznie ograniczona. Na procederze korzystali uczestnicy zmowy, traciły zaś apteki, a ostatecznie pacjenci, którzy płacili więcej za leki.”

Pacjenci płacili więcej za leki: seniorzy, przewlekle chorzy i rodzice gorączkującego dziecka. Tu nie ma „wojny cenowej”. Wojna cenowa to po prostu konkurencja widziana oczami tych, którzy wolą jej unikać.

Decyzje UOKiK o nałożeniu kar pozytywnie zaopiniowała Komisja Europejska. Polska Grupa Farmaceutyczna całkowicie uniknęła kary, ponieważ skorzystała z programu łagodzenia kar, przekazała urzędowi dowody i współpracowała. Innymi słowy, jeden z uczestników sam wskazał, jak to działało.

Uczciwie trzeba powiedzieć jedno: decyzja nie jest prawomocna, a przedsiębiorcom przysługuje odwołanie do sądu. Neuca już zapowiedziała, że się odwoła, i ma do tego pełne prawo. Jednak urząd ochrony konkurencji — po przeszukaniach, na podstawie dowodów i przy poparciu Komisji Europejskiej — stwierdził czarno na białym, że na tym rynku coś było bardzo nie tak.

Tym wszystkim, którzy twierdzili, że przesadzam, i atakowali mnie za poruszanie tematów związanych z rynkiem aptekarskim, odpowiadam spokojnie: nie ja wymyśliłem tę historię. Ja tylko zadawałem pytania. Dziś część odpowiedzi przyniosła oficjalna decyzja organu państwa.

I nie przestanę pytać. Bo skoro przez ponad dziesięć lat najwięksi gracze mogli „synchronizować” ceny leków, a nikt tego nie widział, to warto patrzeć na ten rynek jeszcze uważniej.